We wtorek byliśmy w Andrzejówce. We wczesnych godzinach popołudniowych było tam minus 2 stopnie mrozu i kilkunastocentymetrowa warstwa śniegu. Na polanie jest biało, w lesie na ścieżkach, ktorymi wiedzie trasana naszego biegu, także leży śnieg. Są ślady, że w weekend w tym miejscu byli narciarze. Zresztą te tereny wizytowali również - chociaż bez nart - przedstawiciele WKB Podzamcze, którzy udali się na rekonesans do Czech przez Andrzejówkę. W środę i czwartek ma padać śnieg. Ta warstwa, która jest juz obecnie, pozwala na spacery na nartach. Do biegania, do założenia śladu przydałoby się jeszcze kilkanaście centymetrów białego puchu. Skutery śnieżne z MCK Mieroszów czekają, by wyjechać na trasy wokół Klina i Waligóry. - Jak spadnie od razu więcej śniegu to przyjedzie ratrakt, ten z Dusznik już czeka, by wyjechać na nasze trasy i je ubić. Mam nadzieję, że ten śnieg co już teraz jest to zostanie, a tylko padać go będzie coraz więcej - mówi dyrektor imprezy Mariusz Gawlik. Obok wyciągi szykują się na przyjęcie pierwszych narciarzy, którzy zjadą w czasie świąt i ferii świątecznych. We wtrorek świeciło ładne słońce w Andrzejówce. Mamy nadzieje, że najbliższe dni będą podobne - słonće, mróz, a nocą opady. Tego nam obecnie trzeba w miejscu XXXIII Biegu Gwarków. Na zdjęciu widok schroniska i polany z wtorku z godziny 14. |